Na czym polega magia lat 20. i 30. ubiegłego wieku?

27/02/2018
27/02/2018 POLISOUND

Na naszym blogu sporo piszemy na temat muzyki i zjawisk, których historia sięga pierwszych dekad dwudziestego wieku. Nie powinno to jednak dziwić – kultura, która wówczas przeżywała swój rozkwit, imponuje blaskiem do dziś, po niemal stu latach nie tracąc nic ze swojej świetności. Sprawdźmy więc, co tworzyło ten niewątpliwie magiczny klimat lat dwudziestych i trzydziestych – do którego obecnie tak chętnie i często się wraca.

.

Energia, swoboda i rewolucja

Lata dwudzieste ubiegłego wieku kojarzą się przede wszystkim z rewolucją, której następstwa były dla obecnej kultury wręcz nieocenione. To właśnie wtedy prężnie funkcjonowały różnego rodzaju ruchy emancypacyjne, które – poza działalnością stricte polityczną – wywarły duży wpływ również na świat mody, sięgając po rozwiązania i możliwości, które do tej pory były nieznane, a nawet niewyobrażalne. To, co charakteryzowało omawianą dekadę, to coraz większa swoboda, odwaga i siła, objawiająca się m.in. w działalności kobiet, ich strojach, fryzurach i społecznej aktywności. Rewolucja dotarła również do świata muzyki, otwierając dla niego nowe obszary, wyznaczając nowe trendy i wydobywając niesamowite brzmienia, które do dziś stanowią niepodważalny kanon muzyki rozrywkowej.

.

Fotolia.com | #174805560 | Autor: Kim

.

Muzyka, która przekracza granice

Lata dwudzieste to przede wszystkim dynamiczny rozkwit jazzu (którego początki sięgają roku 1900), również kojarzonego z emancypacją, przełamywaniem schematów, innowacyjnością i brakiem kompromisów. Jazz w początkowej fazie wsławił się stanowczym zerwaniem z klasycznymi rytmami, stawiając na brak skrępowania i ograniczeń, czerpaniem z dobrodziejstw kultury afrykańskiej, amerykańskiej i europejskiej, a także zamiłowaniem do swobodnej improwizacji. To właśnie na lata dwudzieste ubiegłego wieku przypada tak zwany „okres chicagowski” muzyki jazzowej, będący kontynuacją i twórczym rozwinięciem prekursorskiego stylu nowoorleańskiego. Wtedy też swoją karierę rozpoczęli tacy artyści, jak Louis Armstrong, Johnny Dodds i Joe King Oliver. Co ciekawe, ten ostatni – choć urodzony w Nowym Orleanie – doczekał się miana chicagowskiego króla jazzu.

.

Fotolia.com | #174805512 | Autor: Kim

.

Muzyka, która daje radość i siłę

Kolejna dekada, a więc lata trzydzieste, to natomiast narodziny swingunieskrępowanego, lekkiego, niezwykle energicznego i zwiewnego, pełnego wigoru i niesamowitej magii. Właśnie wtedy na szeroką skalę zaczęły działać big bandy, kierowane przez wybitnych artystów, wśród których wymienić należy m.in. Duke’a Ellingtona, Benny’ego Goodmana, czy też Glenna Millera. Swing, oparty przede wszystkim na pracy sekcji rytmicznej i sekcji dętej, kojarzył się głównie z zabawą i rozrywką, w późniejszych latach będąc także symbolem buntu i oporu wobec tego, co działo się wówczas na politycznej mapie świata, zdobywając uznanie również na innych kontynentach. Trzeba jednak podkreślić, że – pomimo społecznych i kulturowych kontekstów, które idą w parze z jazzem i swingiem – omawiana muzyka broniła się przede wszystkim swoim brzmieniem, do dziś imponującym zarówno lekkością, jak i elegancją oraz wdziękiem.

Gdybyśmy mieli więc w krótkim podsumowaniu nakreślić, na czym polega magia lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku, bez zawahania powiedzielibyśmy, że z klasą, wspaniałym rytmem, charyzmą i ogromną mocą, wykraczającą również poza świat dźwięków.

, , , , , , ,

TEAM

Skontaktuj się z nami. Chętnie pomożemy przy Twoim evencie!